Technologie w motoryzacji – jak ścigają się producenci aut?

http://www.toyota-global.com/

Auto na wodór, prąd, a może łącząca dwa rodzaje napędów hybryda? Producenci samochodów nie ustają w próbach stworzenia pojazdów, które zdominują świat motoryzacji w XXI wieku. Jakie paliwo zastąpi drogą i nieekologiczną benzynę? Zwycięzca tego technologicznego wyścigu wyznaczy standardy na kolejne dziesiątki lat.

http://www.toyota-global.com/
http://www.toyota-global.com/

Poszukiwanie alternatywnych źródeł energii dla silników samochodowych trwa od dawna, ale to Toyota w 1997 roku zdecydowała się po raz pierwszy na masową skalę rozpocząć produkcję auta z napędem hybrydowym, elektryczno-spalinowym. Stworzony w zakładach japońskiego koncernu model Priusa do dziś sprzedał się w ponad 3 milionach egzemplarzy. Sukces Toyoty przetarł szlak innym producentom i obecnie kierowcy mogą wybierać spośród wielu dwunapędowych modeli różnych marek m.in. Hondy, Volkswagena, Peugeota, Nissana czy Opla

Pojazdy z napędem elektrycznym

http://www.teslamotors.com/
http://www.teslamotors.com/

Obok hybryd (HEV – hybrid electric vehicles), choć na mniejszą skalę, rozwija się rynek aut zasilanych wyłącznie elektrycznie (EV – electric vehicles). Tu swoją szansę upatruje Tesla i jej Model S, a także Nissan, Mitsubishi czy Peugeot. Pojazdy z napędem elektrycznym dawno zerwały ze stereotypem modeli o słabej mocy i niewielkim zasięgu. Dziś na jednym ładowaniu baterii przejeżdżają setki kilometrów i rozpędzają się do 200 km/h. Są też niezależne od cen paliw i proekologiczne, przynajmniej na tyle, na ile ekologiczne są źródła energii elektrycznej w danym kraju, ale jednocześnie wciąż ładują się zbyt długo (zwykle parę godzin), a swoim kosztem znacznie przewyższają auta hybrydowe i konwencjonalne.

… i wodorowym

W poszukiwaniu kolejnych źródeł zasilania potentaci rynkowi sięgnęli po wodór. Na światowej wystawie New York Auto Show 2014 Toyota zaprezentowała dwa modele napędzane wodorem (HFCV – hydrogen fuel cell vegicles), które łączą zalety szybkiego tankowania (w czasie ok. 5 minut, czyli porównywalnie do wizyty na tradycyjnej stacji benzynowej) z niezawodnością (w wodorowych ogniwach paliwowych nie ma psujących się części ruchomych), bezpieczeństwem (wodór w razie zapłonu nie wytwarza pod autem tzw. poduszki ogniowej i nie grozi pożarem całego auta) i ekologią (śladowa emisja zanieczyszczeń). Wady tego napędu to dość kosztowne pozyskiwanie wodoru i kłopot z jego magazynowaniem. Wydaje się, że dziś jeszcze za wcześnie na przewidywanie sukcesu nowego paliwa, ale jedno jest pewne – czas bezdyskusyjnej dominacji benzyny właśnie się kończy.