Historia pieniądzem pisana

Od muszli, soli i kruszców po nowoczesny system bankowości, na który wyraźnie wpływa postęp technologiczny. Historia pieniądza pokazuje, jak diametralnie zmienia się rynek finansów i w którym kierunku nieubłaganie zmierza.

Wraz z pojawieniem się handlu wymiennego zaistniała potrzeba określenia miernika wartości towarów, które przekazywali sobie dawni kupcy. Poszukiwano takiego miernika, który nie ulegałby zepsuciu (nie żywność), byłby łatwy do przechowywania i chętnie przyjmowany przez innych. Na początku funkcje te spełniały muszle kauri, sól i fragmenty kruszców (najczęściej srebra). Te ostatnie doprowadziły do wybijania monet, które z czasem uzupełniły papierowe banknoty. XX wiek poszerzył dodatkowo gamę środków płatniczych o tzw. pieniądz plastikowy, czyli karty.

Były pieniądze, musiały powstać banki

Skoro istniał już odpowiedni miernik wartości towarów i usług, z czasem musiały pojawić się banki. Pierwsze powstały, gdy zaczęto obracać pieniędzmi. I choć ich pierwsze ślady widać było już w starożytności, to właściwa bankowość rozwinęła się na przełomie XV i XVI wieku we Włoszech. Rola banków na przestrzeni lat przybierała różne oblicza – od przechowywania oszczędności po udzielanie pożyczek. Pojawiały się coraz to nowe instytucje – od banków centralnych, które wpływały na gospodarkę kraju po banki spółdzielcze, inwestycyjne, komercyjne. Historia pokazuje, że rynek finansowy żywo reaguje na potrzeby klientów i wyzwania współczesności. Efekt? Migracja usług bankowych do sieci i ograniczanie roli pośredników. Dzisiaj to klienci sami dla siebie są bankowcami.

Gotówka? Nie tylko w tradycyjnych instytucjach

Obok tradycyjnej bankowości dynamicznie rozwijały się (i rozwijają) usługi pozabankowe, głównie pożyczkowe. Początkowo instytucje udzielające pożyczek miały swoje oddziały w większych miastach, a ich obsługa wyglądała tak jak w tradycyjnych bankach. Miały jednak nad nimi znaczącą przewagę, która przyciągała klientów – dawały szansę udzielenia kredytu bez wglądu do Biura Informacji Kredytowej.

Gdy upowszechnił się Internet, pożyczki udzielane w ten sposób zaczęły przenosić się do sieci. Dzisiaj w kilka minut minut możemy sięgnąć po krótkookresowy kredyt na niewielką kwotę, wiedząc od razu, ile pieniędzy będziemy musieli oddać. Gotówka trafia na nasze konto niezwłoczne po zatwierdzeniu wniosku kredytowego, który wypełniamy przez Internet.

Jedną z firm wiadczących podobne usługi jest brytyjska wonga.com, globalna firma z sektora digital finance. Oferuje alternatywę zarówno dla kart kredytowych, jak i tradycyjnych pożyczek krótkoterminowych.

Pieniądze z sieci? Bez strachu

Rynek usług finansowych w Internecie się sprofesjonalizował: firmy udzielające szybkich pożyczek podlegają ścisłym regulacjom, co daje gwarancję przejrzystości i uczciwości działań. Warto zawsze patrzeć, czy dana firma pracuje z takimi podmiotami jak biura informacji gospodarczej czy BIK. Oznacza to bowiem, że instytucji zależy na pożyczaniu osobom, które stać na spłatę. Powinniśmy szybko oswoić się z takim stanem rzeczy, bo digital finance wyznacza dzisiaj drogę w rozwoju usług finansowych.