Opłaca się inwestować w najnowsze fundusze

Nowe fundusze rzadko cieszą się zainteresowaniem inwestorów w pierwszych miesiącach, a czasem nawet latach, od uruchomienia. Tymczasem właśnie na początku potrafią one przynieść atrakcyjne zyski.

Po pierwsze, obawiamy się tego co nieznane. Po drugie, krótka historia uniemożliwia nam dokonywanie porównań. Nowości omijamy również z prozaicznego powodu, jakim jest przekonanie, że lepszym sposobem na inwestycje są znane i sprawdzone produkty.

No cóż, intuicyjnie wydaje się, że obawy wobec nowych rozwiązań są uzasadnione. Jednak w tym przypadku intuicja może się okazać zgubna.

Aby sprawdzić, czy inwestowanie w nowe fundusze jest dobrą strategią inwestycyjną, zbudowaliśmy średnią z nowo utworzonych funduszy. W jej skład w każdym momencie inwestycji wchodziły 3 najnowsze rozwiązania. Oznacza to, że w dniu, gdy na naszym rynku pojawiała się pierwsza wycena nowego funduszu, automatycznie wchodził on do średniej nowych funduszy (oczywiście w ramach badanej grupy). W tym samym momencie z grupy wypadał najstarszy produkt.

Badanie przeprowadziliśmy na 3 homogenicznych grupach, tj. dla funduszy dłużnych polskich uniwersalnych (PDP_UN), akcji polskich uniwersalnych (AKP_UN) oraz dla funduszy akcji polskich małych i średnich spółek(AKP_MS). We wszystkich wspomnianych przypadkach uzyskane rezultaty są zaskakujące.

Najbardziej spektakularne efekty widoczne są w grupie funduszy akcji polskich uniwersalnych. W ciągu blisko 16-letniej historii tej grupy, stopa zwrotu uzyskana przez średnią złożoną z 3 najnowszych produktów pobiła zwykłą średnią w grupie aż o +308 pkt proc.

Tylko 4-krotnie – w 1999, 2000, 2005 i 2012 roku – rezultat uzyskany przez nowe rozwiązania był słabszy od przeciętnego wyniku wśród wszystkich rozwiązań w grupie. Oznacza to, że dodatkowa stopa zwrotu na tle konkurentów w przeliczeniu na rok wynosi aż +9 proc.

Ta prosta symulacja pokazuje, że inwestowanie w nowe rozwiązania jest opłacalne. W naszej ocenie, przewaga inwestowania w nowe rozwiązania wynika z kilku współgrających ze sobą elementów.

Jednym z ważniejszych jest elastyczność portfela, będąca pochodną małych aktywów. W nowym funduszu łatwiej jest bowiem zmieniać skład portfela funduszu, czyli nabywać i sprzedawać konkretne składniki, praktycznie w każdych warunkach koniunktury. Z tym aspektem wiąże się również możliwość inwestowania w papiery, wobec których zarządzający mają silne przekonanie.

Na początku zarządzający zaczynają zazwyczaj od tzw. pewniaków, którzy wydają się relatywnie najbardziej atrakcyjni. Podobnie jest z zarządzaniem alokacją, czyli poziomem zaangażowania w akcje.

Nie mniej ważne czynniki mają związek z samym efektem nowości. Nowy produkt to nowe wyzwanie. Portfel bez problematycznych spółek i zaszłości to również szansa, aby zarządzający w pełni zaprezentował swoje umiejętności.

Nie wolno również zapominać o aspekcie marketingowym. Nowy produkt to w końcu okazja, aby go promować. A jak wiadomo, najlepszym narzędziem promocyjnym, nie tylko w polskich realiach, jest wynik.

Na koniec pozostaje jedno proste pytanie. Skoro nowe rozwiązania są dobre, to dlaczego wybieramy stare? Znaleźliśmy tylko jedno wytłumaczenie. Nowy produkt potrzebuje co najmniej kilkunastu miesięcy, aby zostać dostrzeżonym i zdobyć zaufanie inwestorów.

Taka postawa z automatu jednak wyklucza wyłapanie prawdziwych okazji, które kryją się w nowościach. Nasze badanie jasno pokazuje, że warto przeznaczyć na nie choćby niewielką cześć swojego portfela.

Michał DuniecAnalizy Online

Fot. Getty Images