Czego nie pisać na Facebooku? 10 przykazań ;)

Jeśli prowadzisz biznes na małą skalę (lub jesteś freelancerem) i chcesz samodzielnie poprowadzić swój „fanpage” na Facebooku lub w innym serwisie społecznościowym, powinieneś przestrzegać kilku zasad.

Nie musisz wynajmować agencji social media, nie musisz zatrudniać dodatkowych ludzi. Swój firmowy (lub prywatny, ale wykorzystywany do celów wizerunkowych) profil możesz prowadzić w bardziej swobodny i mniej oficjalny sposób niż wielcy rynkowi gracze.

Postaraj się jednak nie łamać podstawowych zasad nieformalnego, facebookowego dekalogu. Za złamanie tych przykazań być może nie trafisz do piekła, ale możesz stracić klientów. A przecież o ile da się przetrwać bez rajskich rozkoszy, o tyle bez pieniędzy trudno.

1. Nie będziesz krytykował konkurencji

W ten sposób możesz sprowokować wzajemną wrogość. Ty będziesz wyżywał się na konkurentach, konkurenci na Tobie i nic dobrego z pewnością z tego nie wyniknie.

2. …ani swoich klientów

Klient nasz pan. Pan może być kapryśny, ale znosić go trzeba. Lepiej nie prowokować sytuacji, w której miałby się na Ciebie obrazić.

3. … ani nawet pracowników, stażystów oraz firm, z którymi współpracujesz

Podobnie z innymi ważnymi dla Ciebie osobami. Dotyczy to także Twoich byłych współpracowników, bo ci obecni mogą na tej podstawie wyciągać zbyt pochopne wnioski. Mogą więc np. podejrzewać, że skoro źle odnosisz się do innych, z czasem podobnie zaczniesz się zachowywać wobec nich.

4. Nie będziesz pokazywał swoich frywolnych zdjęć z wakacji, ani tych, na których znajdowałeś się pod wpływem grzesznych substancji

Jeśli chcesz uchodzić za profesjonalistę w swojej dziedzinie, unikaj zdjęć, które mogą podważyć Twój z trudem wypracowywany wizerunek. Naprawdę nic złego się nie stanie, jeśli świat nie obejrzy Twoich fotek zrobionych po pijaku lub podczas jednej jedynej w życiu, i oczywiście przypadkowej, wizyty na plaży naturystów.

5. Wyrażaj się!

Nie używaj wulgaryzmów, staraj się pisać poprawnie, mężnie walcz nawet z literówkami.

6. Nie kasuj komentarzy…

… nawet tych, które mogą podważać Twoje krystalicznie czyste intencje, doskonałą jakość usług i wyśmienitą zajefajność produktów, dopóki nie zawierają wulgaryzmów lub jawnych kłamstw. Internauci to wyjątkowo zaciekli wrogowie cenzury.

7. Nie mów fałszywego świadectwa…

Po prostu nie kłam! Nawet jeśli miałaby to być tylko delikatna przechwałka, ale bez pokrycia w rzeczywistości.

8. Nie będziesz przesadzał z eksponowaniem swojego światopoglądu, szczególnie w kwestiach drażliwych i politycznych

To długie przykazanie sprowadzić można do tego, abyś nie zrażał do siebie ludzi, którzy mają na pewne kwestie inne spojrzenie niż Ty. Być może Twoja racja jest lepsza niż wszystkich wokół, ale nie musisz od razu im tego uświadamiać.

9. Niech spam obcym Ci będzie

Ogranicz swoją aktywność do kilku przemyślanych wpisów dziennie, zanim zostaniesz „odlajkowany” przez swoich fanów.

10. Nie stosuj nachalnej reklamy

Facebook czy Twitter to nie miejsce na slogany reklamowe i wciskanie nawet niebiańsko dobrego towaru. Postaraj się o tym pamiętać.

Teraz wystarczy tylko, że weźmiesz sobie powyższe przykazania do serca, a Twój facebookowy profil pozbawiony będzie najbardziej elementarnych błędów. Szkoda tylko, że przestrzeganie wszelkich przykazań przychodzi nam tak trudno…

Marcin Pietraszek

Fot. Getty Images