6 grzechów franczyzodawców

Decyzja o związaniu swojej biznesowej przyszłości z dawcą franczyzy, wynika często z założenia, że nadrzędna wobec franczyzobiorcy firma da większą gwarancję powodzenia biznesu. Może się jednak zdarzyć inaczej.

Nie jest obojętne, z którym konkretnie franczyzodawcą rozpoczniesz współpracę. Różne firmy proponują odmienne warunki, mają też różne style zarządzania i nie takie same doświadczenia. Dlatego ważne powinno być zarówno przeanalizowanie umowy, jak i zapoznanie się z dotychczasowymi działaniami danej sieci.

1. Spychologia, czyli „zrób to sam”

Dla niektórych dawców franczyzy sieć jest po prostu pomysłem na zarabianie na swoich franczyzobiorcach i… niczym więcej. Mogą oni wymagać od współpracujących firm np. dokonywania od nich zakupów towarów i usług, ale sami nie oferują w zamian zbyt wiele.

W efekcie biorca franczyzy sam sobie organizuje swój biznes, bez żadnej pomocy dba o wypracowanie zysków, a franczyza staje się dla niego tylko jednostronnym zobowiązaniem, zmuszającym go do dodatkowych opłat i ograniczającym możliwości zaopatrzenia.

Aby uniknąć takiej pułapki, dokładnie przeanalizuj umowę – zwróć szczególną uwagę na wymagania sieci oraz na jej obowiązki wobec partnerów.

2. Wysokie opłaty

Istnieją firmy, które od franczyzobiorców oczekują niewysokich opłat, ale są też takie, które wymagają zarówno opłat stałych, jak i prowizji od sprzedaży. Mnożą one przeróżne zobowiązania, by żyłować finansowo tych, którzy mieli być dla nich partnerami.

Chęć szybkiego dorobienia się na franczyzobiorcach, może być dla tych ostatnich zabójcza. Dlatego jeszcze przed przystąpieniem do sieci warto przyjrzeć się działającym w jej ramach podmiotom i sprawdzić, jak radzą sobie na rynku oraz ile z nich upadło np. w ciągu ostatniego roku lub dwóch.

3. Brak doświadczenia

Od franczyzodawcy oczekujemy dużego doświadczenia. Wiele osób spodziewa się, że franczyzodawca będzie trochę niczym „anioł biznesu”, który pomoże, poprowadzi za rękę, a przy niesprzyjających warunkach – ochroni przed złymi wiatrami.

Nie zapewni jednak tego firma, która sama nie ma doświadczenia, a szansy na sukces upatruje dopiero w sukcesach franczyzobiorców. Dlatego przed podpisaniem umowy sprawdź, jak długo dana sieć istnieje na rynku i z jakim powodzeniem.

4. Brak wyłączności

Franczyzodawcy może zależeć na tym, aby jak najszybciej powiększyć swoją sieć. W końcu każdy biorca franczyzy, to dla niego dodatkowe pieniądze. Efekt może być taki, że w pobliżu Twojej firmy powstanie inna, pod tym samym szyldem.

Abyś nie musiał konkurować z firmami należącymi do tej samej sieci, zawczasu sprawdź, czy franczyzodawca gwarantuje Ci wyłączność terytorialną oraz jakiego obszaru ona dotyczy.

5. Zła organizacja

Przed organizacyjnym chaosem trudno się obronić. Można się o nim dowiedzieć, rozmawiając wcześniej z innymi biorcami franczyzy z tej samej sieci. Można go też przewidzieć, jeśli umowa z franczyzodawcą okaże się pełna ogólników.

Poza umową, franczyzobiorca powinien otrzymać także podręcznik operacyjny, który reguluje zasady współpracy. Jego brak także może sugerować, że szczegóły organizacyjne nie zostały gruntownie przemyślane, a więc na tym polu mogą w przyszłości pojawiać się poważne problemy.

6. Brak promocji

Franczyzodawcy często twierdzą, że opłaty od franczyzobiorców przeznaczane są w dużej mierze na cele promocyjne. Oznacza to, że sieć zapewnia swoim partnerom promocję – często zarówno ogólnopolską, jak i lokalną. Warto już wcześniej upewnić się, czy na pewno tak będzie.

Czy dotychczas sieć była reklamowana? W jaki sposób? Jak często organizowano kampanie? Czy reklamom ogólnokrajowym towarzyszyły działania lokalne? A może na akcje marketingowe przeznaczany jest oddzielny fundusz, na który biorcy franczyzy muszą się „zrzucać” niezależnie od innych opłat wymaganych przez franczyzodawcę?

Co do tego także warto upewnić się jeszcze przed podpisaniem umowy.

Marcin Pietraszek

Fot. Getty Images