Kryzys – najlepszy czas na własną firmę

Być może zastanawiasz się nad tym, czy warto rozpocząć własną działalność gospodarczą. A jeśli nawet jesteś przekonany, że tak, możesz mieć wątpliwości, czy czas osłabienia gospodarczego to dobry moment na taką decyzję.

Bardzo możliwe, że najlepszy czas na rozkręcenie własnej firmy jest teraz.

Dlaczego? Skoro właśnie dziś zastanawiasz się nad rozpoczęciem własnej działalności, prawdopodobnie coś Cię do tego skłania. Być może jest to niezadowolenie z dotychczasowej pracy, być może presja wynika ze zwiększonych potrzeb finansowych, a może po prostu nie masz innego wyjścia – zostałeś bez pracy i musisz liczyć na siebie. W każdym razie, moment, w którym czujesz się mocno zmotywowany do wprowadzenia ważny zmian, będzie sprzyjał ich dokonywaniu.

Nie bój się kryzysu

Twoje wątpliwości mogą wynikać stąd, że obecnie w Polsce dość powszechnie mówi się o kryzysie, a przynajmniej o osłabieniu koniunktury. Czy więc okres, w którym zarówno firmy, jak i osoby prywatne tną koszty, może być dobrym czasem na nowy biznes?

Odpowiedź brzmi: tak! Każda firma musi być dostosowana do swoich czasów. Jeśli więc chcesz prowadzić działalność w okresie, dla którego charakterystyczne jest powszechne oszczędzanie i zaciskanie pasa, powinieneś to uwzględnić w swoim biznesplanie. Zaoferuj swoim klientom produkty lub usługi, które pozwolą im zaoszczędzić!

Kryzys to czas, w którym firmy szukają tańszych podwykonawców, a klienci detaliczni poszukują możliwości obniżenia swoich stałych kosztów. Weź więc pod uwagę takie pomysły na biznes, które będzie można sprzedać pod hasłem oszczędności.

Łącz produkty

Właśnie dzięki temu sukces odniosła obuwnicza spółka CCC. Polacy, nawet ci mniej zamożni, nigdy nie będą chodzili boso. Nawet w trudnych czasach będą kupowali buty, tyle że muszą być to produkty w dobrej relacji jakości do ceny. Wiedział to Dariusz Miłek, który swoją sieć najdynamiczniej rozwijał właśnie wtedy, gdy obawiający się kryzysu konkurenci wstrzymywali się z działaniami. Potem okazało się, że to jego strategia była słuszna.

Dziś także najwięcej zarobi ten, kto znajdzie sprytny sposób na zaoferowanie czegoś, co będzie bardziej dostępne, ładniej opakowane, a przy tym relatywnie tańsze niż u innych sprzedawców.

Nie oznacza to, że jedyne możliwe rozwiązanie to kupić towar w tej samej hurtowni, co konkurenci, a następnie sprzedać go z mniejszą niż oni marżą. W handlu może się sprawdzić sprzedaż łączona – np. oferowanie okularów słonecznych i kremu do opalania w jednym zestawie plażowym, tańszym niż oddzielny zakup okularów oraz kremu.

Cross-selling, czyli oferowanie klientom dodatkowych opcji podczas zakupu, stoi za sukcesami sprzedażowymi najrozmaitszych firm od stacji benzynowych zaczynając, a na sieciach fast-food kończąc.

Zrób to inaczej

W obszarze usług pole do popisu jest jeszcze szersze. Można oferować usługi bardziej i mniej rozbudowane, można łączyć je w zupełnie niespotykane pakiety lub w innowacyjny sposób rozliczać się z klientami z ich wykonania.

Np. w branży budowlanej pojawiają się oferty remontów w abonamencie. Właściciel nieruchomości ponosi miesięczną opłatę, w ramach której ekipa budowlana będzie błyskawicznie i bez dodatkowych opłat reagowała na konieczne naprawy i niewielkie przebudowy.

Czy kryzys to zły moment na takie innowacje? Wręcz przeciwnie! To najlepszy czas. Gdy kryzysu brak, klienci są bardziej lojalni, korzystają z usług wciąż tych samych firm, rzadko poszukują alternatyw. Gorsza sytuacja gospodarcza wywołuje natomiast większe zainteresowanie nowościami, częstsze przeliczanie kosztów i gotowość do zmian.

Dla każdej nowej firmy jest to ogromna szansa.

Marcin Pietraszek

Fot. Getty Images