Startuj bez debetu – płać dopiero, gdy musisz

Taki sam budżet niektórym osobom wystarcza, by wspaniale rozwinąć swoją firmę, innym natomiast nie wystarcza prawie na nic. Jak to możliwe? I co zrobić, by pieniędzy jednak nie było za mało?

Sztuka biznesu, nawet tego najmniejszego, w dużej mierze opiera się na wykorzystywaniu okazji – na odpowiednim manewrowaniu pomiędzy tym, co mamy, a tym, co chcemy uzyskać. Bardzo łatwo jest osiągnąć duże koszty, dużo trudniej jest natomiast zarobić jakiekolwiek pieniądze. Jeśli od początku nie wprowadzisz poważnej dyscypliny budżetowej, nie licz, że uda Ci się ją uzyskać później.

Jeśli dopiero zakładasz firmę, naucz się odraczać wydatki. Ujmując rzecz inaczej, nie ulegaj pokusie, by mieć wszystko od razu, już na starcie.

Nie wynajmuj lokalu, dopóki nie musisz

Jesteś wolnym strzelcem? Twoja firma to Ty? Jeśli tak, to w większości sytuacji nie będziesz potrzebował samodzielnego biura. Możesz pracować w domu, a jeśli z jakichś powodów będzie to trudne lub niemożliwe, przeczytaj o wadach i zaletach coworkingu. Wynajęcie biurka czy sali na godziny powinno okazać się dużo tańsze niż wynajem całego lokalu.

Gdy będziesz już wiedział, że Twoja firma utrzymuje się na rynku, że radzi sobie coraz lepiej, że generuje zyski, wtedy będziesz mógł z czystym sumieniem pomyśleć o własnym biurze.

Nie zatrudniaj, dopóki nie musisz

Podobnie rzecz ma się z zatrudnianiem. Nie każdy, kto zaczyna, potrzebuje od razu pracowników. A nawet, jeśli to oni mają wykonywać zlecenia dla Twoich klientów, pewnie nie będzie to konieczne już w pierwszych dniach.

Najpierw skup się na zdobywaniu zamówień. Pozyskuj zlecenia, a gdy już je będziesz miał, szukaj osób, które je zrealizują! Na początku większość firm nie narzeka na nadmiar klientów, dlatego w pierwszych miesiącach z powodzeniem możesz się wspomóc osobami związanymi z Twoją firmą np. umową o dzieło.

Gdy zamówień będzie na tyle dużo, że przyda Ci się ktoś do 8-godzinnej pracy, wtedy dopiero na poważnie pomyśl o etatowym pracowniku.

Nie zamawiaj tego, co nie jest niezbędne

Czy na pewno potrzebujesz 1000 wizytówek? Jeśli podchodzisz do tego z nastawieniem, że „kiedyś się przydadzą”, od razu odpuść sobie taki wydatek.

Zamawiaj to, co naprawdę będzie Ci potrzebne – jutro lub za tydzień. Nie rób jednak większych zapasów, nie zamawiaj efektownych gadżetów reklamowych, a nawet nie kupuj oprogramowania, które na razie Ci się nie przyda, bo nie masz klientów, dla których mógłbyś go użyć.

Nie żyjemy w czasach komunizmu. Czego nie kupisz dziś, kupisz jutro – towaru na pewno dla Ciebie nie zabraknie (podczas gdy z pieniędzmi może być różnie).

Gdy po opłaceniu wszystkich rachunków okaże się, że z zysków firmy zostają Ci wolne środki, wtedy będziesz mógł co nieco popuścić pasa, a może nawet „zaszaleć” – na pewno jednak ten moment nie nastąpi już na starcie.

Nie rezygnuj z klientów

I teraz klamra, która łączy 3 powyższe punkty. Może się zdarzyć, że zjawi się u Ciebie klient. Duży klient. A Ty przecież nie masz odpowiedniego oprogramowania, nie zatrudniasz specjalistów, ba, nawet nie masz pięknych wizytówek. I co teraz?

Znam przedsiębiorców, którzy mówią „przykro nam, nie możemy zrealizować tego zamówienia”. To błąd! Nigdy nie dopuść do sytuacji, w której odprawisz klienta z kwitkiem! Jeśli firma jest za mała, by obsłużyć wszystkich klientów, to znak, że właśnie nadszedł czas, by ją powiększyć.

Jeśli już wiesz, że pojawił się klient zainteresowany pozostawieniem w Twojej firmie dużych pieniędzy lub też klientów zaczyna być „za dużo” jak na Twoje możliwości, właśnie w tym momencie należy zaryzykować: wynająć lokal, zatrudnić pracownika, kupić odpowiedni sprzęt.

Ale co ważne – wtedy, a nie na starcie.

Marcin Pietraszek

Fot. Getty Images