Rośnie optymizm inwestorów

Inwestorzy coraz optymistyczniej oceniają sytuację gospodarczą w Europie Środkowej i przygotowują się do przyszłych transakcji – wynika z najnowszego badania Deloitte.

Zdecydowana większość funduszy private equity (55 proc.) zamierza skoncentrować się na zarządzaniu portfelem już posiadanych inwestycji w nadziei na wyższe zwroty, gdy nastąpi poprawa koniunktury.

– Jest to najwyższy wskaźnik od października 2008 roku. Zaś mniej więcej 1/3 funduszy będzie szukała nowych możliwości inwestycyjnych – mówi Katarzyna Sermanowicz-Giza, dyrektor w Dziale Doradztwa Finansowego Deloitte.

Tak wynika z najnowszej edycji „Deloitte Central Europe Private Equity Confidence Survey”. Autorzy badania podkreślają, że jego wcześniejsze edycje pokazały, że opinie inwestorów związanych z funduszami private equity odzwierciedlają nastroje dominujące na rynku.

I tak, wskaźnik ich optymizmu wynosi 101, podczas gdy jeszcze pół roku temu był na poziomie 71 i był to wówczas trzeci najgorszy wynik w dziesięcioletniej historii badania.

– Wskaźnik optymizmu wśród przedstawicieli funduszy wzrósł przede wszystkim w wyniku dostępności finansowania dłużnego, czyli polepszenia się dostępu do długu, który zazwyczaj jest potrzebny przy finansowaniu transakcji – tłumaczy Sermanowicz-Giza. – Poza tym, fundusze bardzo optymistycznie patrzą w przyszłość z perspektywy makroekonomicznej.

W poprzedniej edycji badania wzrost dostępności finansowania dłużnego nie był odczuwalny przez inwestorów. Obecnie taki wzrost zauważa już 14 proc. z nich. Zdaniem autorów badania, może to oznaczać, że kredytodawcy są coraz bardziej przychylni planom inwestorów.

Wśród przedstawicieli środkowoeuropejskich funduszy private equity dominuje poczucie stabilizacji. Siedmiu na dziesięciu uczestników badania oczekuje, że warunki gospodarcze w ciągu najbliższych sześciu miesięcy nie zmienią się. W porównaniu z poprzednią edycją, znacznie zmniejszył się odsetek tych, którzy uważają, że warunki się pogorszą.

W tej chwili jest to 21 proc., a jeszcze jesienią ub. roku pesymistów było aż trzy razy więcej. Zaś rekordowo duży odsetek badanych (począwszy od 2003 roku), aż 28 proc. deklaruje, że będzie więcej sprzedawać niż kupować.

– Region Europy Środkowej i Wschodniej pozostaje obszarem z wielkim potencjałem wzrostu dla inwestorów związanych z private equity. Dlatego w najbliższych miesiącach możemy spodziewać się wzrostu aktywności – podsumowuje Sermanowicz-Giza.

Choć jednocześnie podkreśla, że inwestorzy nie są jeszcze tak optymistyczni jak przed pięcioma laty.

– Fundusze patrzą optymistycznie, ale jednak poziom tzw. indeksu optymizmu jeszcze nie jest taki jak przed 2008 rokiem. Widzimy raczej tendencję wzrostową, ale być może jeszcze za wcześnie jest, żeby mówić, że to będzie ogromny wybuch optymizmu – zaznacza dyrektor w Deloitte.

Private equity to inwestycje na niepublicznym rynku kapitałowym; nabywanie udziałów i akcji w spółkach nienotowanych na regulowanych rynkach publicznych, z zamiarem odsprzedaży tych udziałów w przyszłości z zyskiem.