Freemium – jak zarobić, rozdając za darmo?

Freemium zdobywa sobie coraz większą popularność, szczególnie w świecie internetu. Atrakcyjność tego modelu biznesowego tkwi w jego pozornej darmowości.

Wchodzisz na stronę internetową oferującą określone oprogramowanie lub dostęp do informacji w danym serwisie. Sprawdzasz cenę i z radością dowiadujesz się, że nic nie musisz płacić. Tym sposobem dajesz się wciągnąć w biznesową grę.

Widzisz co prawda, że istnieją także jakieś inne opcje, Ciebie one jednak nie interesują. Korzystasz z wersji za 0 zł i już po chwili cieszysz się zamówioną usługą. Na tym właśnie polega model freemium.

Na czym zarabia właściciel takiego serwisu? Na sprzedaży. Jak to możliwe? Wspomniałem o dodatkowych opcjach, a te są już płatne. Kiedy zaczynasz korzystać z danej usługi, najczęściej wystarcza Ci jej podstawowy wariant.

Jeśli jednak będziesz zadowolony z oferty, a dany serwis lub oprogramowanie dostarczą Ci przyjemności lub innych korzyści, w końcu możesz dojść do wniosku, że potrzebujesz czegoś więcej. Może to być większa pojemność konta, dostęp dla większej liczby użytkowników lub bardziej rozbudowane opcje obsługi czy statystyk. Na to właśnie liczy sprzedający.

Jeśli to Ty jesteś przedsiębiorcą działającym w modelu freemium, tworzysz specyficzny sklep, w którym największym powodzeniem cieszą się produkty bezpłatne. To z nimi związana jest zdecydowana większość ruchu na stronie. Mimo tego, działając na odpowiednio dużą skalę, nawet kilkuprocentowy, płatny ruch, okazuje się opłacalny.

Możesz więc zapytać, dlaczego nie wprowadzić płatności na wszystkie wersje Twoich usług i produktów? Czemu czerpać korzyści z 3 proc. sprzedaży, a 97 proc. produktów rozdawać, skoro można zarabiać na wszystkich? Otóż, nie można.

WAŻNE! Jeśli produkt jest bezpłatny, zainteresowanie nim jest znacznie większe niż przy symbolicznej płatności. Problemem bowiem jest nie tylko cena, ale również szybkość, z jaką można uzyskać dostęp do towaru.

Jeśli coś jest za darmo i można to zdobyć jednym kliknięciem, będzie to miało dużą przewagę wobec produktu, który kosztuje 1 grosz, ale wymaga dokonania przelewu i zaksięgowania wpłaty przez przedsiębiorcę. A gdy jeszcze klient nie jest zdecydowany, czy na pewno potrzebuje właśnie tego produktu, dodatkowy wysiłek (płatność) przyjdzie mu z trudem.

Model freemium wyzwala zaangażowanie potencjalnych klientów i sprzyja zwiększaniu popularności Twojego produktu. W efekcie może dojść do paradoksu, w którym 3 proc. oferty będzie generowało większy zysk niż sprzedaż 100 proc. Wszystko zależy od liczb, do których się odnosimy.

Jeśli będziesz miał 100.000 klientów i 3 proc. z nich zapłaci za aplikację po 10 zł, uzyskasz 30.000 zł. Jeśli zapłacić będą musieli wszyscy, zainteresowanie będzie znacznie mniejsze. 1.000 klientów, z których 100 proc. zapłaci za produkt, przyniesie Ci tylko 10.000 zł.

Freemium często łączy się z modelem reklamowym, np. wersja bezpłatna danego produktu może się wiązać z wyświetlaniem uciążliwych reklam, reklamy te zaś mogą stanowić dodatkowe źródło przychodu przedsiębiorcy. Kto zapłaci, otrzyma produkt pozbawiony reklam.

Z systemów freemium korzystają m.in. Skype, Fotka.pl, Flickr, Dropbox… Pomyśl – czy usłyszałbyś o nich, gdyby oferowały jedynie płatny dostęp do swoich usług? Model freemium może okazać się sposobem na bardzo dochodowy biznes  – o ile tylko dobrze wykorzystasz potencjał tkwiący w… pozornej darmowości.

Marcin Pietraszek

Fot. Getty Images