Pozwól sobie mieć czas dla siebie

Przedsiębiorca lub menedżer musi trwać w ciągłym pośpiechu, musi biec, spóźniać się, poświęcać dla firmy wolne wieczory i weekendy. Tyle, że to stereotyp, któremu wcale nie musisz ulegać.

Tak naprawdę problem z nieustannym pośpiechem częściej wynika z kwestii emocjonalnych oraz ze złego podejścia do planowania czasu niż z rzeczywistych potrzeb. Oczywiście, zawsze mogą wydarzyć się sprawy nieprzewidziane, które będą wymagały pracy dłuższej i bardziej intensywnej niż standardowo. Jeśli jednak takie „wypadki” zdarzają się każdego dnia, świadczy to albo o złej organizacji pracy, o problemach z delegowaniem zadań na podwładnych lub też o silnym, mentalnym przywiązaniu do myśli o tym, że musisz pracować ponad siły.

Ważne, abyś miał świadomość, że możesz z tym skończyć. Naprawdę! Możesz! Pracoholizm i efektywność to dwie rzeczy, które NIGDY nie chodzą ze sobą w parze. Osoby pracujące niemal non stop i niepozwalające swojemu ciału i umysłowi na należyty wypoczynek, po pewnym czasie tracą formę, a to negatywnie wpływa na ich biznes.

Przede wszystkim zacznij planować rzeczy, które masz do wykonania. Kup terminarz lub skorzystaj z programu komputerowego do planowania (odpowiedni moduł posiada choćby popularny program pocztowy MS Outlook).

Najpierw zapisz wszystkie rzeczy, które chcesz wykonać w dniu dzisiejszym. Zadania przydziel do konkretnych przedziałów czasowych. Jeśli okaże się, że lista ta wykracza poza 8, 10 lub co gorsze 12 godzin, zastanów się nad nią jeszcze raz. Przemyśl, co absolutnie musisz dziś zrobić. Zaznacz te zadania, jako priorytetowe. Z pozostałych wybierz jedno lub dwa i przełóż je na koniec listy – wykonasz je dziś pod warunkiem, że w założonym czasie wyrobisz się z priorytetami.

Do listy dopisz coś jeszcze – coś dla siebie, przyjaciół lub dla rodziny. Niech jednak będzie to coś, co budzi w Tobie przyjemne skojarzenia. Spotkanie w restauracji, mecz tenisowy, wizyta w ulubionym sklepie, pół godziny przy grze komputerowej… – ten element także wpisz na swoją listę i jego również oznacz jako priorytet! Zrealizuj to koniecznie.

Jeśli w ten sposób będziesz postępował dzień po dniu, przez kilka kolejnych tygodni, przekonasz się, że zapanowanie nad własnym czasem jest możliwe. Początkowo nie będzie to łatwe. Głównym problemem może być niepokój, a nawet poczucie winy, gdy po 8 godzinach pracy będziesz szedł np. na partyjkę szachów do starego znajomego lub na koncert z przyjaciółką. Dlatego tak ważna jest świadomość, że występowanie nieprzyjemnych emocji nie powoduje jeszcze, że są one uzasadnione. Każda zmiana, aby stała się nawykiem, wymaga wytrwałości i konsekwencji.

Masz prawo znaleźć więcej czasu dla siebie. Mało tego – możesz i potrafisz go znaleźć. To, co najtrudniejsze, to samemu sobie pozwolić na czas wolny, na nagradzanie siebie w przyjemny sposób za czas i wysiłek, jaki poświęcasz sprawom firmy. Potraktuj to jednak niczym należny Ci „benefit”, a wtedy wszystko stanie się łatwiejsze.

Marcin Pietraszek

Fot. Getty Images