Miłość i biznes – czy mogą iść ze sobą w parze?

Ty i Twoja druga połówka coraz częściej rozmawiacie nie tylko o Waszych uczuciach? Do rozmów wkradają się pomysły na wspólne zarabianie pieniędzy. Bądźcie ostrożni!

Biznes rodzinny to w Polsce rozwiązanie bardzo popularne. Dwoje ludzi wiąże się ze sobą, a gdy nie są już w stanie żyć samą tylko miłością, zaczynają rozmyślać o różnych sposobach na zarabianie pieniędzy. I coraz częściej, w sposób nieunikniony, pojawia się pomysł na wspólny biznes.

Same zalety?

Związanie się z tą samą osobą w życiu osobistym i zawodowym ma swoje zalety. Jeśli zdecydujesz się na taki krok, przede wszystkim będziesz miał z kim dzielić swoją pasję. Prawdopodobnie będziesz też mógł liczyć na życzliwość, pomoc i wsparcie ze strony swojej drugiej połówki. Łączyć Was będą wspólne wartości, idee, pomysły, a przez to satysfakcja z prowadzenia biznesu będzie większa niż gdyby każde z Was prowadziło firmę osobno.

W przypadku małych firm usługowych i handlowych (szczególnie, jeśli działalność jest związana z zarabianiem przez internet) można pozwolić sobie na pracę w domu, a dzięki dostępnemu tuż obok wspólnikowi dłużej da się rozwijać firmę bez kosztownego zatrudniania pracowników.

Skoro razem chcecie dzielić zarówno obowiązki firmowe, jak i domowe, być może łatwiej Wam będzie wspólnie ustalić taki grafik, który nie obciąży nadmiernie tylko jednego wspólnika. W takiej relacji łatwiej o sprawiedliwy podział zadań.

Nie do końca…

Zanim jednak naprawdę wcielisz w życie ideę wspólnego życia z ukochaną osobą w domu i w pracy, poważnie się zastanów. Weź pod uwagę, że z własną firmą może być niczym z miodowym miesiącem. Z czasem słodka codzienność powszednieje, a do akcji wkraczają prozaiczne problemy.

Kryzysy w związkach to sprawy nieuniknione. Mogą być krótsze lub dłuższe, delikatne lub gwałtowne, ale w każdym związku mają prawo czasem się pojawić. Powinieneś być na nie przygotowany. Trudno jest jednak sprawić, aby prowadząc wspólny biznes, nie przenosić spraw firmowych do sypialni, a spraw rodzinnych do firmowego gabinetu. Te dwie sfery życia będzie bardzo trudno od siebie oddzielić.

Problemy w związku będą prawdopodobnie przekładały się również na problemy w firmie, a problemy stricte biznesowe, dadzą się odczuć w sytuacjach osobistych. Gdy biznes prowadzisz wspólnie ze swym partnerem lub partnerką, trudno ustanowić wyraźną granicę między życiem zawodowym i prywatnym.

Rzadko też wówczas zdarzają się sytuacje, kiedy możecie najzwyczajniej w świecie od siebie odpocząć. Możliwe, że będziecie znajdowali się w swojej obecności w dzień i w nocy, w dni powszednie i weekendy. A przebywanie nawet z najwspanialszą osobą bez przerwy, w pewnym momencie staje się męczące.

Najgorzej jednak, gdy drobne nieporozumienia przerodzą się w poważny konflikt. Czy będzie on dotyczył kwestii biznesowych, czy osobistych, jest już sprawą drugorzędną. Znacznie gorsze jest to, że wówczas, aby pozbyć się wspólnika z firmy, najczęściej trzeba też pozbyć się go z życia. Problem nie musi być olbrzymi, jeśli wspólnikiem jest obca osoba, ale jeśli jest nim mąż lub żona?

Ewentualny rozwód będzie najpewniej pociągał za sobą koniec spółki, a zerwanie współpracy biznesowej może z kolei nieuchronnie zapowiadać rozwód. Łatwo jest wówczas stracić wszystko to, co przez lata z wielkim trudem, wysiłkiem i poświęceniem budowaliśmy.

Dlatego właśnie pozostaję zwolennikiem pewnego rodzaju dywersyfikacji – nie lokuj uczuć i kapitału w jednym miejscu. Dzięki temu zmniejszysz ryzyko, że zostaniesz życiowym bankrutem.

Marcin Pietraszek

Fot. Getty Images