Wybuchowy szef, czyli zamachowiec-samobójca

Stare powiedzenie głosi, że „złość piękności szkodzi”. Bardziej aktualne, choć niestety mniej zgrabne, mogłoby brzmieć: „złość szkodzi twojemu wizerunkowi”.

Choć emocje są sprawą ludzką i psycholodzy zapewniają, że nie należy się ich wstydzić, to jednak nie są one mile widziane w sytuacjach zawodowych. Biznes wiąże się z racjonalnością, pracą umysłu, chłodną logiką. Gdy wszystko się układa, pojawia się oczywiście radość, zadowolenie, satysfakcja. Gdy dzieje się źle, racjonalnie uzasadniony staje się smutek, ale już nie rozpacz czy płacz.

Osobą, od której w szczególności oczekuje się trzymania emocji na wodzy jest szef firmy oraz każdy, kto pełni funkcję menedżerską. Pracownicy i kontrahenci oczekują od osób na odpowiedzialnych stanowiskach szczególnej odporności psychicznej oraz umiejętności działania pod presją. Jeśli przywódca umie podołać temu wyzwaniu i nawet w sytuacjach stresu potrafi zachowywać się naturalnie (ale nie gwałtownie), zyskuje na tym jego wizerunek. Szacunek do takiego szefa wzrasta.

Niestety, nie każdy potrafi oprzeć się presji. Nakładające się terminy wywołują silny stres, a menedżer często daje mu upust np. wyładowując się na pracownikach, a czasem nawet na osobach spoza firmy. Gdy nie trzyma swych emocji na wodzy, gdy staje się agresywny, porywczy, czy złośliwy, wbrew pozorom nie okazuje swojej siły, a słabość. Pokazuje wówczas, jak bardzo nie radzi sobie z sytuacją, jak bardzo jest bezradny. To, rzecz jasna, choć może wzbudzić chwilowy respekt wystraszonych pracowników wobec szefa, to jednak nie szacunek. Trudno mówić o takiej osobie, że jest naturalnym liderem.

Taki szef zachowuje się niczym nieświadomy zamachowiec-samobójca. Choć chciałby sterroryzować innych, on sam staje się ofiarą własnej agresji. Wyniszcza ludzi wokół, ale szkodzi przy tym także sobie samemu oraz całej firmie.

Jeśli Ty także masz problem z emocjami, to czy możesz zrobić coś, aby panować nad nimi lepiej?

Z pewnością tak. Przede wszystkim staraj się odraczać swoje reakcje. Jeśli zezłości Cię e-mail, nie odpowiadaj od razu, ale odłóż tę sprawę na dzień następny, po czym postaraj się przygotować merytoryczną, wyważoną odpowiedź.

Analogicznie, jeśli zezłości Cię zachowanie danej osoby, nie reaguj od razu. Pozwól sobie ochłonąć, powstrzymując reakcję do chwili, w której będziesz potrafił spokojnie przedstawić swój punkt widzenia. Czasem lepiej ugryźć się w język niż powiedzieć coś, czego będziesz potem żałował.

Poza tym unikaj niepotrzebnych złośliwości i komentarzy, które nie wnoszą do sprawy niczego poza negatywnymi emocjami. Nie krytykuj, gdy nie możesz racjonalnie i spokojnie uzasadnić tejże krytyki. To, że staniesz się bardziej powściągliwym szefem, na pewno Ci nie zaszkodzi, może natomiast pomóc w budowaniu wizerunku osoby zrównoważonej i godnej szacunku.

Panowanie nad emocjami to ważny krok w drodze do doskonałego przywództwa.

Marcin Pietraszek

Fot. Getty Images